O mnie
Za poprawnym tłumaczeniem stoi konkretna osoba.
Poniżej znajdziesz kilka faktów o mojej pracy jako tłumaczki języka czeskiego i korektorki, ale też o drodze, którą przeszłam, by robić to dobrze i z wyczuciem.
Zebrałam wszystko w formie krótkiego wywiadu – tak, byś mógł/mogła łatwo sprawdzić, kim jestem i jak pracuję. Po prostu: kto będzie opiekował się Twoim tłumaczeniem.

Kim jesteś i czym się zajmujesz?
Jestem tłumaczką języka czeskiego i korektorką tekstów. Pomagam firmom, agencjom i osobom prywatnym komunikować się po czesku – profesjonalnie, naturalnie i skutecznie.
Jakie masz wykształcenie i certyfikaty?
Ukończyłam studia filologii słowiańskiej ze specjalizacją „język czeski w biznesie i turystyce”. Kompetencje językowe i redakcyjne rozwijałam w Akademii Korekty Tekstu prowadzonej przez Ewę Popielarz. Ukończyłam też kurs dla Wirtualnych Asystentek organizowany przez BrandAssist – zdobyłam tam praktyczne umiejętności z zakresu organizacji pracy, obsługi klienta i narzędzi online.
Swoją wiedzę pogłębiam nie tylko w praktyce, ale też na kursach i konferencjach branżowych. Mam certyfikaty m.in. z zakresu tłumaczeń marketingowych, prawa rodzinnego, tłumaczeń patentowych i wykorzystania AI w pracy tłumacza. Regularnie biorę udział w szkoleniach dla tłumaczy i korektorów – po polsku i po czesku. To pozwala mi być na bieżąco z trendami językowymi, technologicznymi i rynkowymi – i jeszcze lepiej wspierać klientów w ich codziennej komunikacji.
Od ilu lat pracujesz z językiem czeskim?
Z językiem czeskim pracuję od 15 lat – zarówno jako tłumaczka, jak i w codziennym kontakcie z klientami z Czech.
Ile dokumentów lub stron przetłumaczyłaś (orientacyjnie)?
Za mną ponad 10 tysięcy przetłumaczonych tekstów – od prostych wiadomości i dokumentów po bardzo rozbudowane materiały firmowe.
Z iloma branżami współpracowałaś?
Mam doświadczenie w pracy z ponad 20 branżami – dzięki temu wiem, jak dopasować styl i język do konkretnego odbiorcy.
Jak wyglądała Twoja droga zawodowa?
Pierwsze tłumaczenia robiłam już w czasie studiów. Później – z powodów prywatnych – podjęłam pracę w sklepie sportowym po czeskiej stronie granicy. To tam nauczyłam się mówić płynnie po czesku i pracować z klientami na co dzień. Tłumaczyłam również opisy produktów na stronę internetową sklepu.
Przez kilka lat byłam prezeską stowarzyszenia „Zdrowie bez granic”. Wspólnie z czeskimi partnerami realizowaliśmy projekty transgraniczne – zajmowałam się organizacją działań, tłumaczeniem materiałów i bieżącą komunikacją.
Po urlopie macierzyńskim zdecydowałam się nie wracać do pracy etatowej – założyłam działalność i zaczęłam pracę na własnych zasadach. Wysłałam kilka wiadomości do agencji i z czasem zaczęły pojawiać się pierwsze zlecenia.
Jeszcze w trakcie urlopu ukończyłam Akademię Korekty Tekstu. Wiedziałam, że w tej pracy liczy się nie tylko znajomość języka obcego, ale też doskonała polszczyzna i umiejętność redagowania tekstów.
W jaki sposób rozwijasz się zawodowo?
Regularnie się szkolę – zarówno w zakresie tłumaczeń, jak i korekty. Szukam rozwiązań, które pozwalają mi lepiej wspierać klientów i prowadzić skuteczną komunikację po czesku. W pracy korzystam nie tylko z wiedzy językowej, ale też z doświadczenia rynkowego, znajomości marketingu i potrzeb odbiorców.
Co Cię wyróżnia?
Znam czeski nie tylko z podręczników, ale z codziennej praktyki – przez lata pracowałam z czeskimi klientami i partnerami. Do tego mam doświadczenie tłumaczeniowe, wyczucie języka i precyzję korektorki.
Nie zajmuję się tylko „przekładem słów”. Dbam o to, by tekst był spójny, brzmiał naturalnie i spełniał swoją funkcję – czy to na stronie, w ofercie, czy w komunikacji z klientem.
Jakie są Twoje talenty według Gallupa?
Learner, Relator, Harmony, Responsibility, Intellection.
Dzięki nim łatwiej mi wsłuchać się w potrzeby klienta, budować relacje, pracować spokojnie, dokładnie i z dbałością o każdy szczegół. To one stoją za moją konsekwencją i poukładaną pracą z tekstem.
Jak pracujesz z klientami?
Prosto i konkretnie. Otrzymuję zapytanie, analizuję tekst, ustalamy szczegóły – i działam. Zajmuję się nie tylko tłumaczeniem, ale też korektą, dopracowaniem tonu, spójnością i funkcją tekstu.
Dla wielu klientów jestem partnerką do spraw językowych – wspieram ich w codziennej komunikacji z czeskimi odbiorcami, a nie tylko „przekładam słowa”.
Z jakimi klientami pracowałaś?
Współpracowałam m.in. z Notino, Yves Rocher, organizacjami pozarządowymi, sklepami internetowymi, producentami i stowarzyszeniami transgranicznymi. Każdy z tych projektów uczył mnie czegoś nowego o języku, kontekście i potrzebach klientów – po obu stronach granicy.
Co powiesz jeszcze o sobie?
W wolnym czasie najchętniej sięgam po książki, oglądam seriale i chodzę do teatru – od kilku miesięcy przynajmniej raz w miesiącu. Lubię też górskie wędrówki.
Jak to często bywa w Czechach, mamy domek letniskowy – tzw. chatę. Spędzamy tam weekendy i wakacje. Jest położona przy lesie, więc często chodzimy na spacery i doceniamy ciszę i odpoczynek. Wiosną zaczynam prace w ogródku, a jesienią robię przetwory.
Prywatnie jestem żoną Czecha i mamą dwójki dzieci. Mieszkają z nami kot i dwa króliki, a przy chacie mamy jeziorko z dużą ilością ryb.
W życiu kieruję się tym, co dla mnie najważniejsze: rodziną, zdrowiem, niezależnością i rozwojem.








